Pokazywanie postów oznaczonych etykietą scriptorium. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą scriptorium. Pokaż wszystkie posty

Dezyderata

Przechodź spokojnie przez hałas i pośpiech i pamiętaj, jaki spokój można znaleźć w ciszy.
   O ile to możliwe bez wyrzekania się siebie bądź na dobrej stopie ze wszystkimi.
   Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść. Unikaj głośnych i napastliwych, są udręką ducha.
   Porównując się z innymi możesz stać się próżny i zgorzkniały, bowiem zawsze znajdziesz lepszych i gorszych od siebie. Niech twoje osiągnięcia zarówno jak plany będą dla Ciebie źródłem radości. Wykonaj swą pracę z sercem, jakakolwiek byłaby skromna, ją jedynie posiadasz w zmiennych kolejach losu.
   Bądź ostrożny w interesach, na świecie bowiem pełno oszustwa. Niech Ci to jednak nie zasłoni prawdziwej cnoty - wielu ludzi dąży do wzniosłych ideałów i wszędzie życie pełne jest heroizmu. Bądź sobą, zwłaszcza nie udawaj uczucia. Ani też nie podchodź cynicznie do miłości, albowiem wobec oschłości i rozczarowań ona jest wieczna jak trawa. Przyjmij spokojnie co ci lata doradzają z wdziękiem wyrzekając się spraw młodości.
   Rozwijaj siłę ducha aby mogła cię osłonić w nagłym nieszczęściu. Lecz nie dręcz się tworami wyobraźni. Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności. Obok zdrowej dyscypliny bądź dla siebie łagodny. Jesteś dzieckiem wszechświata nie mniej niż drzewa i gwiazdy, masz prawo być tutaj. I czy to jest dla ciebie jasne czy nie wszechświat bez wątpienia jest na dobrej drodze.
   Tak więc żyj w zgodzie z Bogiem, czymkolwiek On ci się wydaje, czymkolwiek się trudnisz i jakiekolwiek są twoje pragnienia, w zgiełkliwym pomieszaniu życia zachowaj spokój ze swą duszą. Przy całej swej złudności, znoju i rozwianych marzeniach jest to piękny świat. Bądź uważny. Dąż do szczęścia.
 Słowa: Max Ehrmann


Max Ehrmann (ur. 26 września 1872, zm. 9 września 1945) – amerykański prawnik, ekonomista i pisarz.  Dezyderata (łac. rzeczy pożądane) jest najsłynniejszym utworem Ehrmanna.  Powstał w 1927 roku, a w sześć lat później (1933) autor wykorzystał go jako treść życzeń na Boże Narodzenie dla swoich przyjaciół. W 1948 roku wdowa po Ehrmannie opublikowała wiersz w tomiku The poems of Max Ehrmann.  W 1950 r. pastor kościoła w Maryland umieścił "Dezyderaty" na pierwszej stronie modlitewnika dla wiernych. Poemat był wydrukowany na papierze firmowym opactwa z komentarzem: "Stary Kościół Świętego Pawła, Baltimore, A.D 1692". Od tego czasu przekazywany był z rąk do rąk a data jego powstania (1927 r.) została zamieniona na datę budowy kościoła. Uważano, że "Dezyderaty" są anonimowym poematem napisanym setki lat wcześniej.
Poemat stał się niezwykle popularny. W Polsce  śpiewał go kabaret 
Piwnica pod Baranami.

Philobiblon

  Tego tekstu nie mamy, niestety, w naszej bibliotece. Wyszukaliśmy go w przepastnych zasobach internetu i przepisaliśmy starannie dla Was (gęsim piórem oczywiście).

Richard de Bury* "Philobiblon" - "O miłości do ksiąg" (1343 r.)
ROZDZIAŁ SIEDEMNASTY. Tłum. J. Kasprowicz

    Jak należy troskliwie obchodzić się z książkami
    i utrzymywać je w porządku


    (...) Nasamprzód co się tyczy otwierania i zamykania ksiąg niech to z winnym czynią szacunkiem, nie rozrywać ich z nieopatrznym pośpiechem i po przeczytaniu nie zostawiać ich na miejscu, ale raczej umieszczać je tam, dokąd w dobrym przynależą zamknięciu. Albowiem księga na większą zasługuje troskliwość niż obuwie.

    (...) Widzieliście może tego rodzaju lekkomyślnego chłystka, jak postępuje sobie bałwan ten przy czytaniu, jak zimą w czasie mrozu, z zakatarzonym i mokrym siada nosem, jak nie myśli o tym, aby go wytrzeć i plugawymi smarkami nie zapaskudzić książki przed nim leżącej. Że też, Panie Boże, zamiast książki, nie dano mu raczej fartucha i ścierki. Paznokcie ma pełne cuchnącego brudu, czarnego jak sadza i nimi o to zaznacza sobie dogadzający mu ustęp z książki. Rozdziela pomiędzy rozmaite kartki niezliczoną ilość słomek z wystającymi końcami, aby istny siennik przypominał mu to, czego pamięć jego zachować nie zdoła.

    (...)Nie wstydzi się śmierdziel taki jeść owoców i sera nad otwartą książką albo każe spacerować szklance to po jednej, to po drugiej stronicy, a nie mając swej dziadowskiej sakwy pod ręką , pozostawia w książce resztki obiadu. Gada bez przerwy, zajmuje czas kolegom nieustannym szczekaniem i racząc ich kupą zdań, wszelkiego pozbawionych sensu, opluwa śliną książkę otwartą położoną na kolanach.

    (...) Istnieją też bezwstydni młodzi ludzie, którym szczególnie należałoby zakazać dotykania się książki, zaledwie bowiem nauczyli się odcyfrowywać litery a już bawią się w nieszczęśliwych komentatorów tych tomów przecudnych, które im powierzono;
    a gdzie dawniej szeroki był margines naokoło tekstu, widać obecnie potworny alfabet, albo jakąś inną bezwstydność tak jak przedstawia się ich wyobraźni i jak ją w czelności swej maluje cyniczne pióro.

    (...) Ponadto laików obojętnie patrzących na książkę wywróconą grzbietem do góry, jako że niby leży dobrze, winno się uważać za niegodnych wszelkiego obcowania z książką. (...) Zauważywszy jakieś uszkodzenie książki, trzeba temu zaradzić jak najspieszniej nic bowiem nie rozszerza się szybciej niż dziura, a rozdarcie, zaniedbane na chwilę, da się później naprawić jedynie z lichwą.

    (...) A niechże uczniowie uczą się z tego, iżby większą baczność okazywali księgom i nie poniechali żadnej o nie troskliwości. 
    Richard de Bury (Richard Aungerville) (1287-1345)
    Angielski dyplomata, mąż stanu i uczony. Służył na dworze przyszłego króla Anglii - Edwarda III, prawdopodobnie był jego nauczycielem. Od 1333 roku biskup Durham, od 1334 kanclerz. W latach 1330-1343 działał aktywnie jako dyplomata, głównie na dworze papieskim w Awinionie oraz we Francji. Znany bibliofil, także autor kilku dzieł, m.in. "Liber Epistolaris", być może również traktatu "Philobiblon".
             podajemy za : http://mojeksiazki.republika.pl


Jak urządzić bibliotekę





Polecamy zbiór felietonów Umberto Eco, Zapiski na pudełku od zapałek, Poznań 1993
Wszystkie teksty są znakomite. My wybraliśmy fragment nam najbliższy:




JAK URZĄDZIĆ BIBLIOTEKĘ PUBLICZNĄ




    1. Katalog winien być poszatkowany na jak najwięcej działów; należy z wielką pieczołowitością oddzielić katalog książek od katalogu czasopism, oba zaś od katalogu rzeczowego, jak również książki ostatnio nabyte od tych, które zakupiono dawniej. Ortografia w obu tych katalogach winna być w miarę możliwości zróżnicowana [...]

    2. Tematy ma określać bibliotekarz. Książki nie powinny zawierać wskazówki co do tematu, pod jakim należałoby je zakatalogować.

    3. Sygnatury winny być niemożliwe do przepisania, w miarę możliwości rozbudowane, aby ten, kto wypełnia rewers, nie miał nigdy dość miejsca na wypisanie ostatnich symboli i uznał je za nieważne, a dzięki temu obsługujący mógł zwrócić rewers z żądaniem uzupełnienia.

    4. Czas między zamówieniem a dostarczeniem książki winien być bardzo długi.

    5. Nie ma potrzeby wypożyczać więcej niż jedną książkę na raz.

    6. [...] Biblioteka ma zniechęcać do jednoczesnego czytania kilku książek, bo od tego można przecież dostać zeza.

    7. Unikać wyposażenia biblioteki w jedną chociażby kopiarkę; jeśli jednak jakaś już się znajdzie, dostęp do niej ma być pracochłonny i kłopotliwy, cena wyższa niż w mieście, limity bardzo niskie (co najwyżej dwie, trzy stroniczki).

    8. Bibliotekarz winien uważać czytelnika za wroga, nieroba ( w przeciwnym razie byłby bowiem w pracy), za potencjalnego złodzieja.

    9. Dział informacji winien być nieosiągalny.

    10. Należy zniechęcać do wypożyczania.[...]

    13. Godziny otwarcia biblioteki winny dokładnie pokrywać się z godzinami pracy, przedyskutowanymi wcześniej z przedstawicielami związków zawodowych; biblioteka ma być poza tym zaryglowana na cztery spusty w soboty, niedziele oraz w porze obiadowej. Największym wrogiem biblioteki jest pilny student [...]

    18. W sytuacji idealnej- czytelnika winien obowiązywać zakaz wstępu do biblioteki; zakładając jednak, że do niej wtargnął, nadużywając w małostkowy i mało sympatyczny sposób swobód przyznanych mu wprawdzie przez Wielką Rewolucję, lecz nie przyswojonych jeszcze przez zbiorową wrażliwość, w żadnym razie nie może, i nigdy nie będzie mógł mieć dostępu do półek z książkami- jeśli pominie się prawo do pospiesznego przemknięcia przez bibliotekę podręczną.[...]
    Wasza Biblioteka z dumą informuje, że niektóre z postulatów udało jej się spełnić.  Nad innymi pracujemy. Przyjdź i sprawdź !. Czekają na Ciebie także inne książki U.Eco.

Przedwojenne informatory szkolne


         
Sprawozdanie Dyrekcji Prywatnego Gimnazjum im. St.Konarskiego 
w Rakowicach pod Krakowem        
za rok szkolny 1924/25

    "(...) W szkole działały:
    orkiestra smyczkowa
    orkiestra mandolinistów
    orkiestra dęta
    kółko deklamatorskie
    kółko historyczne
    kółko krajoznawcze
    kółko przyrodnicze
    klub rowerzystów

    (...)Wszyscy uczniowie muszą codzień przebywać 3 godziny na wolnem powietrzu.
    W gorące dni wiosenne i letnie chodzą boso, pobierają kąpiele słoneczne i rzeczne, chodzą stale cały rok bez okrycia głowy, z wyjątkiem dni upalnych. Do kąpieli w zimie służy basen w suterenach gmachu."


 
Sprawozdanie Dyrekcji Prywatnego Gimnazjum im. St.Konarskiego 
w Rakowicach pod Krakowem
za rok szkolny 1933/34


Nas szczególnie zainteresowało omówienie lekcji biologii, ze względu na pełen zaangażowania i poetyckiej weny język sprawozdawcy (nauczyciela tego przedmiotu):
    "Jednym z najpiękniejszych przedmiotów gimnazjalnych jest przyrodoznawstwo, które oparte o podłoże rzeczywistości, okiem słońca przenika świat z końca do końca, rozprasza przesądy światło ćmiące i serca młodzieży poi weselem, darząc ją skarbami elementów kultury współczesnej, zionącej ogniem miłości obywatelskiej, ludzkiej i boskiej".
A oto wnioski z prowadzonej na lekcji biologii obserwacji ślimaków:
    "Wśród ślimaków, jak i między ludźmi, są jednostki wyróżniające się w tłumie i przeznaczone jak gdyby na wodzów, zapatrzonych w gwiazdę wolności i pchanych przeznaczeniem ku urzeczywistnieniu wielkich ideałów dla dobra współplemieńców(...)".
     
     
    Ponadto w informatorze można było przeczytać:

    "Wytrwałym i rzetelnym zabiegom, zmierzającym do rozwoju umysłowego towarzyszyło krok w krok wychowanie fizyczne uczniów.
    Koło Sportowe liczyło 145 członków, którzy grupowali się w następujących sekcjach:
    - gier ruchowych i sportowych
    - lekko- atletycznej
    - tenisowej
    - ping-pongowej
    - pływackiej
    - wioślarskiej
    - narciarskiej
    - hockejowej
    - szermierczej
    - strzeleckiej
    (...) ze sprawozdania lekarskiego
    na 192 przebadanych:
    skrzywienie kręgosłupa- 2
    krzywica- 0
    czasowe zwolnienie z ćwiczeń cielesnych- 11


Sprawozdanie Dyrekcji Prywatnego Gimnazjum im. St.Konarskiego 
w Rakowicach pod Krakowem
za rok szkolny 1938/39

To sprawozdanie czytaliśmy ze świadomością, że zostało napisane na kilka miesięcy przed wybuchem wojny. Szczególnie przejmująco brzmi relacja ze zorganizowanej przez szkołę wycieczki:

    " Okrężna wycieczka po Polsce w czasie od 21-31 maja dla całego zespołu uczniów kl. IV jako uzupełnienie wiadomości o Polsce współczesnej.
    Wycieczka objęła kolejno następujące miasta: Lwów, Pińsk (wraz z podróżą statkiem przez Polesie do Horodyszcza), Wilno, Augustów, Warszawę i Poznań
    [...]
    Lwów: "Największe wrażenie wywarł na uczestnikach wycieczki przede wszystkim cmentarz Obrońców Lwowa i Panorama racławicka"[...]
    Pińsk:"Po zwiedzeniu Muzeum Poleskiego udaliśmy się statkiem do Horodyszcza. Po drodze mogliśmy z bliska przyglądać się krajobrazom Polesia, jego wodom i bagnom"[...]
    Wilno: " Z kolei wyruszyliśmy do Wilna, starżnicy naszej na północno-wschodnich kresach, umiłowanej przez Marszałka Józefa Piłsudskiego [...] W drugim dniu wysłuchaliśmy w Ostrej Bramie Mszy św. , a następnie młodzież w zwartym szyku udała się na Rossę, gdzie złożyła hołd sercu Marszałka [...]"
    Gdynia:" Z uczuciem dumy patrzyliśmy na stojące na redzie nasze okręty wojenne, wyrażając życzenie, aby ich liczba stale wzrastała."
     
Sprawozdanie Dyrektora Szkoły kończy informacja:
    " Rok szkolny 1939/40 rozpocznie się 1 września uroczystym nabożeństwem o godz.9.00.
    Z nowym rokiem szkolnym obowiązywać będą uczniów płaszcze zimowe nowego kroju"
Piszący te słowa nie wiedział jeszcze, jak złowieszczo będą niedługo brzmiały.
We wrześniu 1939 roku wielu uczniów obowiązywały już płaszcze wojskowe.

Na znajdującej się w holu szkoły tablicy, upamiętniającej uczniów i nauczycieli, którzy zginęli w czasie II wojny światowej jest ponad 40 nazwisk.